Żona dewotka to problem ale nasza historia to dowcip, śmiej się i płacz.
Było sobie takie średnio dobrane małżeństwo: żona – dewotka, a mąż – pijak. Pewnego razu żona zdenerwowana na męża mówi:
– Słuchaj, nawróciłbyś się, poszedł do kościoła…
– Nie, stara mowy nie ma, umówiłem się z kolesiami.
– A za sto złotych? – pyta małżonka.
– A, za 100 to spoko.
Przyszła niedziela, mąż poszedł do kościoła, a żona sobie myśli: „Pójdę, zobaczę co on tam robi”. Przyszła do kościoła, patrzy a mąż chodzi po całym kościele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do ołtarza itp. Zdziwiona podchodzi i pyta, co on najlepszego wyprawia. A mąż na to:
– Zrzuta była i nie wiem gdzie piją…
Mąż: – Chcesz tam walczyć... Czytaj dalej »
Żona: – Jesteś ze mną szc... Czytaj dalej »
Sędzia pyta małżonków: -... Czytaj dalej »
Rozmawia dwóch kumpli: -... Czytaj dalej »
Śmieszne losowe żarty z kategorii Dowcipy Małżeńskie
Lekarz pokłócił się strasznie przy…
Lekarz pokłócił się strasznie przy śniadaniu z żoną: - Ty też nie jesteś taka dobra w łóżku! - wykrzyczał i wybiegł do pracy. Później tego...
Czytaj dalej »Żona mówi do męża: – Popatrz…
Żona mówi do męża: - Popatrz co trzymam w rękach? To są majtusie figlusie-stringusie, kupiłam je dla Ciebie! - Dla mnie ? Przecież się w...
Czytaj dalej »Małżeństwo i bilet na wieżę widokową w górach
Żona: – Ale tu wysoko! Mąż: – Tak, stąd Twoje pretensje wydają się mamo takie małe, prawie ich nie słychać!” Sprawdź pozostałe dowcipy małżeńskie
Czytaj dalej »